Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Nie wiadomo, co zrobić z tymi odkryciami. U wybrzeży Japonii, Indii, Kuby czy Europy można natknąć się pod wodą, zwłaszcza na szelfie kontynentalnym, na prastare ruiny. Zainteresowani znajdą potwierdzenie w sieci.
Chociaż wielu od razu ogłasza odkrycie Atlantydy, nie bądźmy jednak zbyt pochopni. Nawet jeśli są to obiekty prehistoryczne, których wieku nie sposób określić, sugerowałbym prostą hipotezę. Są to ślady po prehistorycznej cywilizacji. Tej sprzed wydarzenia potopu. Wracająca
z lądu do swych zbiorników woda nie zmieściła się w nich. Miasta, budowle znajdujące się dość blisko ówczesnych brzegów morskich, znalazły się więc na dnie przybrzeżnego morza.
Poszczególne obiekty nie muszą być od razu Atlantydą, jednak ich rozmieszczenie na całym globie wskazuje, że zatopiona prakultura osiągnęła światowe rozmiary. Potwierdzają to także zbliżone mity różnych ludów oraz ślady prastarych kontaktów międzykulturowych, które dostrzec można m.in. w intrygujących podobieństwach językowych.
Współczesna narracja opowiada o ewolucji gatunku. Podręczniki sugerują, iż historia przebiega i przebiegała liniowo. Ludzie najpierw mieli być prymitywni, a z czasem stają się coraz lepsi. Czyżby? Wyłączmy prąd lub napijmy się wódki, a dr Jekyll pozna bliżej Mr Hyde’a... Poza tym, przyznajemy sami, że o wielu, nawet współczesnych odkryciach, dziwnym trafem wiedzieli przynajmniej niektórzy starożytni. Zwłaszcza ci, którzy mieli dostęp do źródeł jeszcze starszych
i oczywiście, do władzy... O ile więc nawet uznamy liniowy przebieg historii, o tyle widzimy, iż jej linia zagina się i ... zatacza koło.
Podwodne ruiny, zwłaszcza te ewidentnie antyczne, typu: kręgi, drogi czy piramidy, to ślady po prastarym świecie, który nie przetrwał globalnego kataklizmu. Ocalała garstka, w ówczesnych warunkach niemal wyginięcia gatunku, odrodziła ludzkość. Co ciekawe i Grecy, i Rzymianie twierdzili, iż złoty wiek już minął. Skądś brali przekonanie o innym, dawnym świecie.
Podwodne struktury nie pasują do podręczników. Zwłaszcza do teorii aktualizmu oraz przekształceń jednych gatunków w inne. Bo przecież jeśli pierwszy, zatopiony świat, mógł dysponować wysokimi technologiami oraz osiągnąć planetarną skalę, wówczas kolejnym wnioskiem musi być ten, który przypomniał święty Paweł w Atenach, w swej słynnej wypowiedzi, ujętej w 17 rozdziale Dziejów Apostolskich, zwłaszcza w wersecie 28.
Nie mówię tego po to, by zachwycać się prastarym światem, ale by zwyczajnie, po prostu, uznać, że nie jesteśmy znikąd.  I nie zdążamy donikąd...                                                                    

Zatopiony problem mp3

bałtycka anomalia mp3

mare balthicum mp3

Zainteresowani znajdą informacje i zdjęcia, potwierdzające, że na dnie mórz, zwłaszcza na dnie szelfu przybrzeżnego, znajdują się ruiny dawnego, zatopionego świata. Ich rozmieszczenie na całym globie (Japonia, Europa, Indie, Ameryka, Pacyfik) potwierdza, iż prastary świat był globalną cywilizacją. I co z tego...?

628  1444  1453  1492  1513  1520  1521 1531  1577

   soul    mute