Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Xoszocz

Janusz Roszko w swej książce pt "Kolebka Siemowita"(s.169) podejmuje temat słowa Chościsk, którego użył Gall Anonim zarówno w odniesieniu do Popiela, jak i ... Piasta. Autor książki łączy to słowo ze słowem "xoszocz", użytym w "Kazaniach gnieżnieńskich", a które ma oznaczać próbę łacińskiego zapisania słowiańskiego określenia... księcia. W tym sensie gallusowe słowo "chościsk" przy obu bohaterach oznacza, że Popiel to książę, a Piast ... syn/krewny księcia, choć nie wiadomo jakiego...

Tym samym przejęcie władzy w Lechistanie ma znamiona roszady dynastycznej. Można powiedzieć: klasyczne przetasowanie na szczytach władzy. Smaczku dodaju tutaj bp Wincenty Kadłubek, który syna Piasta, Siemowita, wskazuje jako dowódcę wojska w tym czasie. Wiemy z innych historii, że szef wojska często sięgał po władzę... Poza tym jakoś dziwnie mało o samym Piaście u władzy...

Autor książki twierdzi, że Popielidzi byli spokrewnieni z czeską dynastią Levego Hrada, zaś Siemowit uprawiał dyplomatyczne kontakty z Wielką Morawą. (s.197). Nie dziwi zatem obecność dwóch wysłanników niebios (apostołowie od św.Metodego?) na postrzyżynach Siemowita. Janusz Roszko wskazuje na aktywność Wielkej Morawy i przypomina zajęcie przez nią krainy Wiślan i Śląska. Stąd już blisko do... Gniezna. Mapka pokazuje zasięg tego dużego, słowiańskiego kraju. Już chrześcijańskiego...

W Siemowie (od Siemowita?) odnaleziono miecz z pocz. X w. (s. 299), taki sam jak okaz ze Starego Mesta w Wielkich Morawach. Oczywiście to o niczym nie świadczy, podobnie jak jakieś garnki czy kamienie, ale historycy odnotowują, że na terenie Wielkopolski w tym czasie sporo zbudowao, ale i spalono. Jak to w rodzinie... poszło na noże pomiędzy rodami i ich grodami. Zwyciężyli i władzę na wieki przejęli tzw. piastowice, powołujący się na pochodzenie od Piasta. Zbrojni, silni i bitni. i którym obca była tradycja, by nad księciem czy królem był jakiś wiec...

Nie mam złudzeń, że Popielidzi (Leszkowie) chcieli "kontroli" wiecu, jednak gdzieś to wśród ludzi zostało: patrzeć władzy na ręce. Wiemy dziś, że sprzyja to także jakości władzy, której nie wolno "wszystkiego". 

Wróćmy do tamtej epoki.  Po lekturze wyłaniają się intrygujące kwestie. Nowa dynastia nie zadamawia się w Gnieżnie, ale na Ostrowie Lednickim i Poznaniu. Pojawiają się nowe grody, a stawiające opór ... płoną. Jeśli nowa dynastia lub jej zbrojne i finansowe zaplecze pochodzą z Wielkiej Morawy, to po roku 907 nie mają dokąd wracać. Stuletnie państwo upadło. 

Widzimy więc nadal silny związek nowej władzy w Lechistanie z południem - z Czechami. Stamtąd przybywają duchowni, biskupi i stamtąd przychodzi chrzest Mieszka. Niemal (tylko niemal) w naturalny sposób nowy kraj rozrasta się o dawne części Wielkiej Morawy - Śląsk i potem krainę Wiślan (także Lechitów). Wydaje się, że dla wielu Morawian i Czechów jest to niejako własne, bo ściśle związane powinowactwem i małżeństwem Mieszka z Dobrawą, królestwo.

Jednak władza to władza. Rzadko się zdarza, by się nią dzielono. Po śmierci Dobrawy Mieszko porzuca związek z Czechami, wybiera samodzielność. Interesy dynastii biorą górę. Książę czuje się i jest mocny. Jego panowanie rozszerza się. W dokumencie "dagome iudex" oddaje swą krainę Schinesghe, graniczącą m.in. z Craccoą, w opiekę papieżowi. Gdy Mieszko zamyka oczy, jego syn, Bolesław, dotąd władający Krakowem i nie wskazany na dziedzica kraju Schinesghe,  wypędza Odę z synami i przejmuje władzę nad krainą "PoLechu", czyli w Gnieźnie. W jakiś czas później na swym denarze bije nazwę Polonia. Co ciekawe denar ten zawiera wizerunek ptaka, który bardziej przypomina... koguta niż orła. Kogut po łacinie to "gallus", symbol... Gallów, Galatów czyli... Celtów. To wiedzie do celtyckich Bojów z Bohemii.

Gdy w 1038 r. ziemię Wielkiej Polski (nazwa od Wielkiej Morawy?) najeżdża Brzetysław, Poznań się przed nim nie broni. Wpuszcza go. Potem Brzetysław zabiera ciało św. Wojciecha i jego brata Radzima Gaudentego, rabuje m.in. Ostrów Lednicki, a mieszkańców Giecza, na ich prośbę, zabiera ze sobą do Czech.

Od tego najazdu nie wiadomo  co się stało z ciałami Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Tak jakby chciano wymazać ich z pamięci jako tych, którzy "ukradli" królestwo Czechom, a raczej "ekipie z Pragi i Moraw". 

Tak mogłaby przeminąć dynastia, która zakończyła Lechistan, nazwijmy ją PoL(e)ską, która zapoczątkowała Polskę. Ale odrodziła się, odnowiona przez Odnowiciela, ale już w Krakowie. Kilkaset lat później kolejną założył przybysz z Litwy - Jogaiła, czyli Jagiełło.  

 

 Ok.907 r. koniec Wielkich Moraw

Pierwsze państwo Słowian, ochrzczone przez  św. Cyryla i Metodego, rozpadło się, a jego "elity" "znikają" z kart historii.

W latach 20-40 X w. w  Wielkopolsce  powstaje silny ośrodek polityczny, sieć grodów, umocnień i silne wojsko. Szybko, sprawnie i na dużą skalę. Jeden z grodów otrzymuje imię rodu z okolic Nitry - Poznan.

Już 20 lat przed rokiem 966 zbudowano kościół NMP w Poznaniu. Wzorowano go na świątyni z Pragi.

Chrześcijaństwo przybyło nad Wartę i  Wisłę z Czech/Moraw 

Niektórzy historycy podkreśląją, że w tym stadium dziejów Polaków i Czechów w ogóle nie należy uważać za dwa odrębne narody. W pierwszej połowie XI w. istniała realna szansa utworzenia - pod przywództwem czeskim czy polskim - trwale zjednoczonego państwa Słowian Zachodnich. 

Norman Davies "Boże Igrzysko - Historia Polski" 

 Denar 

Spójrzmy na denar Bolesława Chrobrego. To właśnie na nim po raz pierwszy użyto nazwy Polonia. Jako, że monetę bili książęta i królowie, możemy uznać ten denar za dowód istnienia księstwa, czyli państwa o takiej nazwie.

 Na monecie widnieje napis PRINCES POLONIE. Oznacza oczywiście KSIĄŻĘ POLSKI. Tak właśnie nazywali siebie władcy tego rodu. Nie mówili o sobie, iż są Piastami, ale po prostu książętami Polski, czyli Princes Polonie. Nazwano ich Piastami dopiero w XVII w., gdy już od ponad 200 lat ich dynastia nie rządziła krajem.

Przypomnijmy, że Piasta, jako protoplastę ich rodu, wskazywał w swej kronice Gall Anonim, ale dopiero w czasach Bolesława Krzywoustego. A było to co najmniej 200 lat po owym legendarnym Piaście. Według niektórych historyków hipoteza o pochodzeniu Mieszka od miejscowego, wielkopolskiego kołodzieja wcale nie musi być jedyną i niepodważalną genealogią rodu nazywającego siebie książętami Polski.

 Przyjrzyjmy się jeszcze ptakowi pośrodku tej monety. Tu wchodzimy na niebezpieczny teren. Czy przypomina on orła? Być może. Czy można w nim jednak dostrzec także... kurę, a raczej koguta ?

 Kogut prowadziłby nas do łac. słowa GALLUS, czyli właśnie KOGUT. Gallowie to łacińskie określenie Celtów. Takie korzenie panującej dynastii wcale nie są niedorzeczne.

 Bolesław zwany Chrobrym, zanim przejął władzę w krainie Mieszka i Ody, zarządzał dawną krainą Antów i Wandalów, czyli ziemią krakowską. Jako syn Mieszka i czeskiej Dobrawy skoligacony był właśnie z Czechami. Ich kraj nazywano także Bohemią, od celtyckich Bojów. Tak więc książę na swojej monecie mógł umieścić właśnie symbol swego rodowodu i dalekich korzeni.

 Oczywiście także wielkopolscy lechici nie wzięli się znikąd. To w końcu wszyscy krewniacy, choć osiedli na tych ziemiach wiele lat wcześniej. Czy gdyby to właśnie miejscowi bili swoją monetę, czy znalazłby się na niej akurat orzeł ? A może trójząb ? Nie wiemy i zapewne się tego nie dowiemy.                     Tomasz Buwelski  2015                                          

 Popiela podobno zjadły myszy. Stało się to na jakiejś wyspie. W okolicy Lednicy była wieś ... Myszki. Poza tym "myszy" mogą oznaczać "do szczętu", "do ostatniego z rodu". 

Jeśli Lechici, zarówno założyciele Gniezna, jak i Wiślanie, to tzw. Biali Chorwaci, wówczas rozumiemy nieporozumienia z nową dynastią, nazywającą siebie Princes Polonie, czyli Książętami Polski, a których my nazywamy Piastami. Czy pochodzili z innej, słowiańskiej gałęzi, nowej na tych ziemiach ?

Mieszko i Bolesław urządzali  obławy na ludność podczas wypraw wojennych. Podczas tych wojen uprowadzali tysiączne rzesze ludności ze Słowiańszczyzny Zachodniej, Pomorza czy ziem ruskich. Ludzie ci dostawali się w dużym stopniu do osad służebnych. (...) System osad produkcyjnych, opartych o siły niewolnicze, upadł w pierwszej połowie XI wieku.  "Polska starożytna i wczesnośredniowieczna"A.Gardawski, J.Gąssowski s. 156 

To rodzi pytanie, czy takie "łapanki" nie były jedną z przyczyn zamieszek i buntu społecznego w 1.poł. X w.

 „I żaden wędrowiec ani pracownik nie ukrywał podczas jego przemarszów wołów ani owiec, lecz przejeżdżającego witał radośnie biedny i bogaty, i cały kraj spieszył go oglądać.”  Gall Anonim. Kronika Polska, księga I. pkt 12 „Jak to Bolesław przechodził swoje ziemie, nie krzywdząc ubogich”.

Taki dobry miał być Bolesław Chrobry. Przynajmniej według kronikarza. Jak to z tym było, nie wiemy. Jednak ów „niegodziwy rodzaj grabieży, uchodzący za pospolite prawo w tym kraju”, czyli wysoki ciężar utrzymania dworu, dworzan, a dziś dworu polityków, znany jest u nas i stale powraca.

Kto wie, czy nie jest to wręcz jeden z przymiotów, a raczej przywar, niemal każdej, ziemskiej władzy...

zob. np: 1 Sm 8,4-7.10-22a

mp3  R 1 A 1 A 7                                Schinesghe lah lag jarl und Mesco  ? mp3

628  1444  1453  1492  1513  1520  1521 1531  1577

   soul    mute