Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Pleio

 

    Greckie słowo "pleio" znaczy "żeglować"/"nawigować". Pleio wskazuje na... gwiazdozbiór Plejad na niebie, czyli wskazuje to na starożytną astro nawigację. Gwiazdozbiór ten musiał mieć dla tych ludzi istotne znaczenie przy planowaniu wypraw morskich.

    Od lat nie dają nam spokoju ogromne obiekty megalityczne, odnajdywane w różnych częściach świata. Jedną z popularnych hipotez jest przypisywanie im funkcji kalendarzy astronomicznych. Co ciekawe większość megalitów umiejscowiono w okolicach złóż surowców - cyny, srebra, miedzi czy bursztynu. Przyznajmy - to dość logiczne, by organizujący ich wydobycie i potem transport mieli w pobliżu takie obserwatorium i kalendarz. To pomagało w planowaniu owych podrózy.

    Pierwszy, uznawany za pierwowzór megalitów, znajdował się na egispkiej pustyni Nabta Playa. Dokładnie na Zwrotniku Raka, idealnie na linii Północ - Południe. A przecież europejskie megality orientowano przede wszystkim na ów Zwrotnik Raka. To nie przypadek.

    Zwróćmy jeszcze uwagę, że takie obiekty znajdują się na trasach żeglarskich starożytnych podróżników dużego, globalnego imperium handlowego - Sycylia, Portugalia, Hiszpania, Francja, Brytania, Irlandia, Hebrydy, Orkady, Wyspy Owcze, Dania, Pomorze Bałtyckie i... Ameryka. Tak. Nie dziwi zatem odnajdywany na wyspach brytyjskich zwyczaj mumifikowania zwłok oraz kreteńskie i kaukaskie geny odnajdywane w szczątkach ludzi w okolicach Wielkich Jezior w Ameryce, akurat w rejonach ogromnego zagłębia miedziowego.

    Smaczku tej opowieści dodaje także to, że wszystkie egipskie zegary - słoneczne, klepsydry, wodne - konstruowano dla 15 stopnia szerokości geograficznej, czyli ok 1000 km na południe od Egiptu. Na tej szerokości leżą Wyspy Zielonego Przylądka, Małe Antyle i... półwysep Jukatan - ojczyzna Majów, a wcześniej Olmeków.

    To wszystko mówię po to, by pokazać, że obiekty megalityczne nie powstawały bez przyczyny, i raczej nie pełniły na początku żadnej funkcji religijnej. Tak ich mogły używać późniejsze generacje ludzi. Pewnego dnia coś się stało na planetarną skalę. Coś, co spowodowało, że antyczni żeglarze nie powrócili w te miejsca, a inni z kolei już tutaj zostali. Upadło owe gigantyczne handlowe imperium. Być może przyczynił się do tego jakiś geo kataklizm. Wielu sugeruje wybuch wulkanu na Therze, ok. 3,5 tys lat temu. ale kto to wie...

    Pozostali miejscowi ludzie zamienili te obiekty w groby lub miejsca kultu solarnego. Przecież kult Słońca dostrzegamy w wielu miejscach na planecie. Skojarzyć go można choćby z tym , że antyczni nauczyciele wielu ludów bardzo często, niemal obsesyjnie, obserwowali niebo i układ gwiazd na nim. Czy to było tak ? Kto wie...

    Dodać jeszcze wypada, że obiekty megalityczne bardzo często nazywano także grobami olbrzymów. To kolejna poszlaka do tamtego świata. Czy coś ją łączy z przedstawioną tu hipotezą astro-biznesową ? Nie wiem.  mp3

Odyseusz   Nabta playa

Minajos Menes Mene Min

 

 The Greek word "pleio" means "to sail"/ "to navigate".

The Pleiades in the sky determined when the ships could sail from the Mediterranean sea. 

The sailors, when they reached their destination, needed local navigation facilities - stone calendars and observatories...

Was this the reason for the construction of megalithic objects ?

One day they did not return ... and the local people turned them into graves or places of solar worship. Was that so?  Who knows...

 Greckie słowo "pleio" znaczy "żeglować"/"nawigować".

Gwiazdozbiór Plejad na niebie określał moment kiedy statki mogły wypływać z Morza Śródziemnego.  

Antyczni żeglarze, gdy dotarli do celu, by powrócić do domu potrzebowali lokalnych obiektów nawigacyjnych

- kamiennych kalendarzy i obserwatoriów.

Czy to była przyczyna budowy obiektów megalitycznych ?


Pewnego dnia już nie wrócili... a miejscowi ludzie zamienili je w groby lub miejsca kultu solarnego. Czy to było tak ? Kto wie...

 

 dysk z Niebry mp3

    Żółw to prastary gatunek. Być może nawet rówieśnik strasznych jaszczurów, czyli dinozaurów, bo właśnie to oznacza nazwa dinosauria. Nie bawmy się w datowanie i rzekome miliony lat, ale niech wystarczy nam to, że żółwie to antyczne stworzenie.

Jest tylko kilka gatunków żółwi, i niestety są zagrożone. Spotkać je można chyba we wszystkich akwenach. Nas interesuje jednak Morze Śródziemne. Cóż się okazuje? Ano to, że w Morzu Śródziemnym rozmnaża się jedynie gatunek żółwi nazywanych Caretta.

Te stworzenia zawsze wracają do miejsc swoich narodzin. Płyną zgodnie ze wskazówkami pola magnetycznego Ziemi oraz prądami morskimi. I teraz uwaga: Owych żółwi caretta najwięcej spotyka się na wyspach greckich, na Krecie i na Florydzie.

Nie powinno nas to dziwić. Te niezwykłe zwierzęta korzystają z prądu zatokowego, zwanego przez nas Golfsztromem. To dzięki niemu pokonują tysiące mil morskich z Gibraltaru na wybrzeża Florydy.

Żółwie przebywają pod wodą około 4 - 5 minut. Potem wychylają swój łeb nad wodę, biorą wdech i ponownie nurkują. Wyobraźmy sobie, że mamy go wciąż "na oku", obserwujemy dokąd go niosą fale, a on akurat wybiera się z Kadyksu do Miami. Co kilka minut wychyli głowę, a my notujemy sobie trasę, którą nas poprowadził. Skoro wraca do miejsca urodzenia, to także możemy na niego liczyć w drodze do domu, np. na wyspy greckie....

To oczywiście bajanie, gdybanie, a jednak nie pozbawione sensu. Nie tylko gwiazdy, konstelacje na niebie czy Księżyc, ale i żółwie sprzyjały starożytnym żeglarzom w orientacji na morzu czy oceanie.

Najsławniejsi z nich, Kreteńczycy, a potem Fenicjanie ( w końcu to rodzina ) na pewno dotarli do kontynentu amerykańskiego. Argumenty przemawiające za tym znajdziesz na pewno, teraz jednak wystarczy powiedzieć, że pozostawiony przez nich na słupach Heraklesa, czyli w Gibraltarze, napis NEC PLUS ULTRA zapewne był rodzajem fake info dla nieproszonych gości w tych rejonach świata.

Kiedyś, w XV wieku portugalski książę Henryk Żeglarz spotkał się z pewnym Żydem z Majorki, Podobno to spotkanie olśniło księcia. Mestre Jacomo coś mu przekazał, czy pokazał. Szczegółów nie znamy, ale wiemy, że ów książę założył akademię morską, z której wywodzili się później najsłynniejsi odkrywcy. Jeden z nich, Ferdynand Magellan, na wodach cieśniny nazwanej jego imieniem, nawet się wygadał, mówiąc, że widział ją wcześniej na mapie u króla Portugalii.

Jak sądzę mógł to być regest, odpis mapy starożytnej. Kreteńskiej, fenickiej czy jeszcze innej. Nie mówcie, że to niemożliwe, a za istotny argument przyjmijcie choćby wędrówkę żółwi caretta.

foto: wikifoto: wiki

Żółwie Caretta zawsze wracają do miejsc swoich narodzin.

Płyną zgodnie ze wskazówkami pola magnetycznego Ziemi i prądami morskimi. Najwięcej jest ich na Florydzie i wyspach greckich. Tylko ten jeden gatunek żółwia rozmnaża się w Morzu Śródziemnym.

Wytrawni żeglarze także jemu mogli zawdzięczać swą orientację na morzu, a zwłaszcza na Atlantyku. 

żółwia hipoteza mp3 

Creteans sailing mp3  Phoenicians crossed ocean mp3  

Czy już tu byilśmy ? 

                                                                                                                                                                                                kontakt