Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Publiczność oklaskuje fajerwerki, ale nigdy nie wschód słońca.

Christian Friedrich Hebbel

    Myślę, że etyka wczesnych ludzi była bardzo interesująca. Kiedy widzi się samego siebie we wszystkim wokół, wie się, że raniąc kogoś innego rani się też siebie. (...) Wiemy, że każdy nasz błąd bezpośrednio wpływa na nas samych. Możemy to nazwać natychmiast wypełniającą się karmą. Dlatego niewłaściwe zachowanie, działanie na czyjąś szkodę, wyrządzanie krzywdy Matce Ziemi było dla pierwszych ludzi czymś zupełnie bezsensownym.

    Dzisiaj wszystko wygląda inaczej. Nie jesteśmy związani z naturą, nie pozostajemy z nią w rezonansie, gdyż utraciliśmy kontakt z samym sobą. Gdybyśmy pozostawali w zgodzie ze sobą, nie niszczylibyśmy świata przyrody. Nie zatruwalibyśmy wody, powietrza i Ziemi. Wielkie koncerny i korporacje nie rozumieją, że naprawdę wszystko niszczą. (...) Różne niewłaściwe zachowania są rezultatem utraty świadomości, jaką mieli nasi przodkowie. Sprowadzała się do głębokiego rozumienia, że jesteśmy częścią natury, że to my  tworzymy wielki krąg uzdrawiania. Zapomnieliśmy o tym. Gdybyśmy to rozumieli, dostrzegalibyśmy na przykład, że natura leczy się sama - samoistnie i spontanicznie. Ponieważ jesteśmy jej częścią, nasze ciało również wie, jak to się robi. Tylko kiedy jest przeciążone i zestresowane, nie jest w stanie leczyć się samo.  

    Joseph Standing Eagle, indianin Anasazi

O kolorze skóry decyduje ilość melaniny ( barwnika ) w skórze.  Chroni ona nasze ciała przed promieniowaniem ultrafioletowym. Ciemniejsza skóra to większa odporność na promieniowanie słoneczne i gorący klimat. Jaśniejsza to lepsze przystosowanie do zimniejszych warunków życia. 

Dwie pary genów zarządzają poziomem melaniny. Osoba o wyłącznie białych "genach" melaniny i osoba o wyłącznie "czarnych" genach melaniny będą miały potomstwo, które nazwano Mulatami - w kolorze czekoladowym. Z kolei jeśli para Mulatów będzie miało potomstwo, to ono może mieć dowolny odcień z dziewięciu możliwych - od całkowicie białego do całkowicie czarnego. Oznacza to, że w krótkim czasie, dosłownie jednej generacji, jedna "kolorowa" para może zrodzić wszystkie odcienie skóry, jakie znamy na Ziemi. 

Pozostawanie w długiej izolacji poszczególnych "kolorów" ludzi powoduje, że pojawiają się tzw. rasy - grupy ludzi o genach wyłącznie danego koloru. Ale to oczywiście tylko melanina, nic więcej. Kulturowe, rasistowskie teorie sugerowały przez wieki  wyższość lub niższość tych  grup, co w skrajnej postaci  proponowali rasiści i naziści. Idioci, którym uwierzyły miliony ludzi, w tym i ci, którym wmówiono, że są "gorsi". 

Matka i ojciec dają dziecku po 2 geny koloru skóry. Jeśli dziecko od obojga, choćby śniadych, rodziców, otrzyma wyłącznie geny "czarne" lub wyłącznie "białe", to nijak nie może dalej przekazać innych genów, jak te, które samo ma. I wobec tego łącząc się z inną osobą o takim zestawie genów melaniny  niejako zatrzymuje możliwość pojawienia się potomstwa o innym kolorze skóry. Dopiero łączenie się z partnerem o innym kolorze otwiera możliwość wielu odmian koloru skóry.  Odseparowanie od siebie poszczególnych "kolorów" w krótkim czasie rodzi rasy. Z kolei gdyby nagle na globalną skalę pojawiały się małżeństwa mieszane, mogłoby dojść nawet do niemal zanikania ras, bo prawie cała populacja mogłaby uzyskać oliwkowy kolor skóry w kilku odcieniach. Oczywiście mówimy tylko o skórze,  pozostałyby geny skośnych oczu czy innych cech "twarzowych".  To jakieś inne geny, które widzimy właściwie w każdej rasie. 

Różnice rasowo są silnie zakorzenione w kulturach i często w psychice. O wiele bardziej niż zawartość  melaniny w skórze czy innych genów. Genetycy wskazują, że ludzkość od początku była mocno zróżnicowana w tym zakresie i dopiero jakiś kataklizm przed kilku tysięcy lat ograniczył populację w taki sposób, że ludzkość odrodziła się niemal z jednego człowieka. Znowu wiele wskazuje na rodzinę Noego, która mogła być koloru śniadego, oliwkowego, i nosiła w sobie możliwość powstania takich kombinacji melaniny, jaką widzimy w dzisiejszym świecie. 

Powstanie ras mogło nastąpić dość szybko, w jedno lub dwa pokolenia nawet. Wyposażenie pierwszej pary ludzi w cały zestaw możliwości genetycznych wystarczyło by, w warunkach izolacji i zmian klimatu, pojawiły się grupy ludzi o różnych kolorach. Nie trzeba było do tego żadnej ewolucji, bo różnice w kolorach nie definiują człowieka. 

    Pilotem  pierwszej i drugiej wyprawy Kolumba był Juan de la Cosa, zwany także Biskajczykiem. Tajemnicza postać. Nie dość, że na pocz. XVI w. dysponował mapą Kuby jako wyspą, choć nie wiedziano "oficjalnie", że to wyspa, to jeszcze przebywał swego czasu w Stambule. Tam miał współpracować z admirałem Piri Reisem.  Podobno jako więzień, ale kto to wie...

    Ów Piri Reis posiadał atlas map, w tym mapę wybrzeży Brazylii i ... odkrytej dopiero za 300 lat... Antarktydy. Badacze określają czas powstanie tej mapy na rok 1513. Co ciekawe, sam admirał przyznawał, że jego mapy są kopiami map jeszcze starszych, starożytnych! 

    Skoro Piri Reis, a kto wie, być może i Juan de la Cosa, wiedzieli "więcej", to jeszcze bardziej wtajemiczeni w te sekrety byli zapewne ówcześni władcy, w tym sułtan, ale i... rodzina królewska w Portugalii. Nie dziwi zatem, że brat króla, książę Henryk Żeglarz, założyciel Akademii Morskiej w Sagres w XV w., uczynił z niej prawdziwą kuźnię przyszłych odkryców nowych dróg wodnych i lądów...  Ci wszyscy słynni "Argonauci" tamtych czasów mogli mieć dostęp do wielu sekretów portugalskiego dworu. 

    Samo to jest ciekawe, ale chyba jeszcze ciekawsze, że owe mapy były kopiami map jeszcze starszych, Zapewne fenickich lub floty greckiej, kreteńskiej. A skoro tak, wypada uznać, że to starożytni pierwsi docierali do Nowego Świata, i że swe zdolności do orientacji astronomicznej mogli odziedziczyć od swych przodków. Wszelkie ślady i poszlaki wiodą nas do pasażerów pierwszego statku w dziejach...

     Jako, że nie są to czcze wywody przypomnijmy więc fragment z dziennika Antonio Pigafetty, towarzyszącego Magellanowi w wyprawie dookoła świata. Gdy 21 października AD 1520 r. znaleźli się u wejścia do słynnej cieśniny (dziś Magellana) i spierali się, czy jest z niej wyjście na kolejny ocean  ( Spokojny ), gdy "WIększość marynarzy uważała, że nie ma z niej wyjścia na Morze Spokojne. Generalny kapitan oznajmił jednak, że nawet gdyby tak było naprawdę, to istnieje inna cieśnina, którędy można się na nie przedostać. Był tego całkowicie pewien, widział ją bowiem na mapie morskiej należącej do króla Portugalii..."

    Kronikarz dodał, że sporządził ją jakiś sławny kartograf czy pilot. I co z tego ? Albo był tam przed Magellanem, albo... sporządził kopię z jeszcze starszej mapy. Gdy zajrzymy jeszcze do mapy Philippe Bauche'a z 1733 r, która także musi być kopią, wówczas staje się jasne, że dawno dawno temu ktoś nie tylko podróżował po całym globie, ale jeszcze miał potrzebę sporządzania map odwiedzanych wybrzeży i krain. A co przedstawia mapa Bauche'a ? Dwie wyspy Antarktydy bez lodu. Czyli ktoś ją oglądał i wyrysował zanim "otulił" ją lodowiec. 

    Relacje odkrywców i podrózników, nie tylko Kolumba, Pizarra czy Cortesa, ale także Humboldta czy Heyerdhala mówią, że mitycznymi założycielami  kultur w Amerykach byli "biali brodaci mężczyźni". Dziwnym też trafem Etruskowie, Baskowie, Egipcjanie, Trojanie, Sardyńczycy, Kreteńczycy i nawet Fenicjanie określali się mianem "czerwonoskórych". Wnioski są  doniosłe.  

   Jasno i precyzyjnie wypowiedział je Apostoł Paweł na rynku w Atenach. 

 

pytali nas, czy przybywamy z nieba

zagadka dawnych map mp3

Kłopotliwe stare mapy

Dobrze zorientowany pilot Kolumba i mapy z Majorki mp3 

 Non confundar in aeternam

 Titicaca  i Tiahuanaco 

pierwowzór kalendarzy megalitycznych ?

zagadka niektórych map i co z tego mp3  

Fenickie inskrypcje w Ameryce i ... Ofir w delcie Amazonki ? mp3

   Aztekowie nazywali Cortesa ... Calion.

Dziwnie podobnie do greckiego  Deukaliona, który przeżył potop.

Pleio jak Plejad

 Juan de Troquemada o Quatzelcoaltu (rob.) mp3

Pierwsze spotkania Kolumba w Nowym Świecie - zderzenie kultur  mp3

Aleksander von Humboldt w 1799 r.: zasłyszane na rzece Orinoko mp3

"Wirakocza" znaczy "biali ludzie"

amerykański żuk tytoniowy w grobach Ramzesa i Tetanchamona

krakowskie kopce podobne do amerykańskich

Homer wciąż zaskakuje

Znaleźliśmy tutaj kości olbrzyma

21  X  1520 mp3

    Na kontynencie amerykańskim odnajdowane są ślady i artefakty nie tylko pochodzenia fenickiego, ale także narzędzia, kopalnie,  inskrypcje i... szczątki ludzkie z haplogrupy X2 - europejskie. Tropy wiodą na Kretę, do kultury minojskiej, której żywot zakończył kataklizm ok.. 1,5 tys lat p.n.e.   

    Wygląda więc na  to, że kontynent amerykański  odwiedzany był od bardzo dawna. Pierwszy raz być może w czasach tuż po globalnym potopie, co sugerują gigantyczne obiekty architektoniczne, a póżniej  przybywali tutaj po miedź i inne skarby tej ziemi spadkobiercy pierwszej kultury - wywodzący się z Anatolii Minojczycy, a po nich... Fenicjanie. Minojczyków nazywa się tak od króla Minosa, a przecież za założyciela pierwszej dynastii egipskiej  uważa się niejakiego Menesa. Kto wie, może to ta sama postać. Minos/Menes. Zapewne tego nie ustalimy, jednak zarówno Kreteńczycy, zrodzeni z fenickiej księżniczki Europy,  jak i Fenicjanie to... rodzina. Fenicjanie nazywali siebie Ba'ni Kaanan czyli Dzieci Kaananu. Z kolei Egipt ( grec. Ajgyptos ) to do dziś w j. hebr i arab Misr czyli Mizraim czyli... wnuk Noego. Wszystkie tropy wiodą nas nieuchronnie do ludzi, którzy wysiedli z Arki w górach Ararat.

Oto szczepy synów Noego według ich pokrewieństwa i według narodów. Od nich to wywodzą się ludy na ziemi po potopie.  

Rdz 10.32

    Każda komórka ciała człowieka jest nośnikiem DNA. W każdej z nich jest 46 chromosomów. Występują one w parach. Połowa pochodzi od ojca, połowa od matki. Fragmenty ściśle upakowanego w tych chromosomach  łańcucha DNA to geny. Geny dają komórkom informację, która wpływa na naszą biologię i cechy unikalne dla naszego organizmu. Kolor oczu, wielkość zębów, kolor skóry itd... Każdy ma niepowtarzalny kod genetyczny, podobnie jak odciski palców. Nie ma drugiej takiej samej osoby, każdy ma inne DNA, a ono samo to dwa łańcuchy owinięte wokół  siebie, tworzące podwójną spiralę. 

    Kobiety mają dwa chromosomy X, a mężczyźni jeden X i jeden Y.  Chromosom Y jest zawsze przekazywany w lini męskiej, od ojca do syna. Jest jak nazwisko. Chromosom Y ulega mutacjom bardzo rzadko. Genetycy potrafią zidentyfikować nawet tzw. haplogrupy chromosomu Y, co pozwala określić, że mężczyźni z tej samej haplogrupy musieli mieć jakiegoś wspólnego przodka. 

    To więzy rodzinne "po mieczu". Co jednak z łącznością międzypokoleniową "po kądzieli" ? Wielu ją lekceważy, jednak niesłusznie. Zwróćmy uwagę na Żydów. Dla nich ktoś nim jest jedynie dzięki i "po matce". Dziwne ? Niekoniecznie i dopiero odkrywamy nowoczesność tej perspektywy, chociaż znamy zwrot, że ktoś coś "wyssał z mlekiem matki". 

    Okazuje się, że w czasie naszego porodu natychmiast kolonizuje nas flora bakteryjna naszej mamy. A najnowsze badania wyraźnie wskazują na przemożny wpływ jelitowej flory bakteryjnej na... nasz mózg. Unerwienie układu trawiennego wykazuje nawet cechy osobowe. Wiemy, że stresujące sytuacje bardzo mocno akcentuje nam np. "ściskanie w dołku" albo wprost biegunka.  Są już tacy, którzy próbują zaadoptować u siebie florę innych osób...

    I tak  w każdym z nas ścierają się DNA, bakterie, warunki życia, wychowania i otaczająca kultura. Ale to nie wszystko. Jest jeszcze "to coś", czyli iskra boża. Deus ex machina. To, o konieczności czego usłyszał Nikodem: narodzenie z Ducha. 

Co to znaczy? Ano to, że Duch Święty obudził nas do nowej rzeczywistości. ( 1 Kor 6.17 ) A skoro nasze przeznaczenie jest duchowe, ważne jest by poważnie potraktować prawa i zasady tej rzeczywistości. Wśród wszystkich stworzeń ludzie są pewnego rodzaju hybrydą dwuwymiarową. Jesteś czymś więcej niż osobą z ciała i krwi, którą widzisz co rano w lustrze. Nie wiem czy można powiedzieć coś więcej niż św. Jan w 1 J 3. 3         

  inspire   soul                                                                                                                                                                                                                                 kontakt