Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

 

        W sierpniu 1721 r. na Oceanie Indyjskim odkryto niewielki skrawek lądu. Nazwano go Wyspą Piaszczystą. Niecały 1 km kw.  lądu oddalony od Madagaskaru i Reunion po ok. 500 km.

      40 lat później, 31 lipca 1761 r. w rafę w pobliżu tej wyspy uderzył żaglowiec „Utile”. Właśnie odbywał rejs z Madagaskaru, a na swym pokładzie przewoził 60 niewolników – Malgaszów – wcześniejszych mieszkańców Madagaskaru.

    Wobec unieruchomienia statku rozbitkom pozostała jedynie szalupa. Zabrakło w niej jednak miejsca dla niewolników. Coż... więc marynarze pozostawili ich na tej małej wyspie. Zapewnili im zapasy żywności na 3 miesiące, obiecali powrócić i ... odpłynęli. ..

        Nie wrócili.

        60 osób zostało na skrawku lądu, na którym nie było wody pitnej i roślinności, gdyż była to wyspa piaszczysta.

       Malgaszowie wykopali studnię, jednak znaleźli jedynie słoną wodę. Rozpalili ogień, który potem podtrzymywali drewnem z wraku statku. Z czasem zbudowali 3 domy. Gdy zaś skończyły się im zapasy żywności, żywili się żółwiami i ptactwem. Nie mieli jak zbudować czółen. Mieli młotek, łyżeczkę, okucia skrzyń i 6 rondli. Z kawałków żelaza zrobili noże.

        I tak trwali, a raczej wymierali przez... 15 lat.

    29.11.1776 r. załoga przepływającego nieopodal żaglowca dostrzegła ogień na skrawku lądu. Dowódca statku, kapitan Tromelin, zabrał ówczesnych mieszkańców wysepki na swój pokład. Było ich 8 osób. 7 kobiet i 8-miesięczne niemowlę. Czyl jakiś facet żył jeszcze kilkanaście miesięcy temu...

      Od tamtego czasu wyspa zmieniła nazwę na TromelinDziś jest na niej stacja meteo i pas startowy. 

 

 Na podst. art. Krzysztofa Kowalskiego „Porzuceni niewolnicy” „Rzeczpospolita”